Pieśni lasu

Pieśni lasu

UrKa Wonsowska

Zakochanie to piękny stan – motyle w brzuchu, lukier i miód, wszystko zachwyca, wszystko jest nowe i chce się chcie. My jednakowoż życzymy Wam Miłości – żeby Wam do kochanych osób nie zarosła ścieżka, żeby Wam się chciało ją na nowo wydeptywać każdego dnia. A jeśli zauważycie wielkie chaszcze, które się wzięły nie wiadomo skąd – łapcie za narzędzia i nie wahajcie się przedzierać przez gąszcz do tych, których kochacie. …

bo Miłość nie jest nam dana raz na zawsze… Dobrego Dnia!

Nadszedł czas! Niech sobie "Stare Kobiety" płyną po morzach i oceanach internetu 🛶 Słowa, muzyka i głos ludzki – UrKa Wonsowska, wszelkie inne odgłosy oraz aranż – Michał Iwanek. Z tego miejsca, w którym jestem (czyli z szarej sofy na ulicy Konwaliowej) chciałabym bardzo serdecznie podziękować Michałowi za czas, inspirację i wrażliwość, studio nagrań oraz za zrobienie dziury w ścianie. Polecam słuchać na słuchawkach : )I wiecie to na pewno – ale Wons powiedział, żeby zachęcić – można udostępniać, polubiać, słuchać, nucić, włączać i wyłączać.Aha! Foto – Piotr Chlipalski (bardzo dawno temu, za górami, za lasami ; )

Opublikowany przez UrKa Wonsowska Czwartek, 6 grudnia 2018

Fascynuje ją głos ludzki w każdej postaci: stałej, ciekłej i lotnej

UrKa

Lubelska wokalistka, autorka tekstów, współzałożycielka trzyosobowej grupy artystycznej Kobiety Których Nie Ma. Nie nazywa siebie kompozytorką. Jest raczej “łapaczką melodii”, które ją nawiedzają w najmniej oczekiwanych momentach. Fascynuje ją głos ludzki w każdej postaci: stałej, ciekłej i lotnej. Swoich słuchaczy zabiera w podróż, ale jak sama mówi – brak jej orientacji w terenie. I może dlatego dociera do miejsc dawno zapomnianych.

Obecnie pracuje nad swoją pierwszą płytą “Pieśń lasu”, która ukaże się w maju b.r. W tych działaniach wspiera ją pianista i aranżer Michał Iwanek. Podczas koncertu wykona przedpremierowo kilka utworów.

Projekt Kobiety, Których Nie Ma

Byłyśmy na życiowych zakrętach…Kiedy w październikowy wieczór 2017 roku spotkałyśmy się w pewnej lubelskiej czytelnio-kawiarni. Każda z nas potrzebowała zmiany; wszystkie wiedziałyśmy, że chcemy zrobić coś razem. My, czyli…

Właścicielka Butów (Marzena Lamch-Łoniewska) – obsesyjna kolekcjonerka szali, w związku z czym często jest w… szale (powiedzmy, że bywa on twórczy). Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że najpierw był jej wybuch śmiechu, a dopiero potem Wielki Wybuch.
Jej mocne strony: dystans i abstrakcyjne poczucie humoru.
Jej słabe strony: dystans i abstrakcyjne poczucie humoru.

Posiadaczka Skarpet (Justyna Kociuba) – ma skarpety na każdą zmianę (pierwszą, drugą i trzecią, a nawet na zmianę pogody). Bez niej Kobiety Których Nie Ma zginęłyby z głodu – jest jedyną osobą, która w twórczym szale pamięta o tym, że czasem trzeba coś zjeść. Lubi wszystko przestawia, dlatego bierze udział w tym przestawieniu. I nic na siłę.

Miłośniczka Bosych Stóp (Urszula Kasprzak-Wąsowska) – maniakalnie kupuje lakiery do paznokci. Nie musi ich potem używać – ważne, że ma. W zespole pełni funkcję Kronikarki – Literatki (takiej małej szklanki). Imponują jej osoby wyższe od niej – czyli coś koło 93,5% osobników dorosłych. Koleżanki cenią w niej bardzo wiele rzeczy (Posiadaczka Skarpet nie potrafi tego nazwa, a Właścicielka Butów nie pamięta).

Na tamtym spotkaniu pojawił się pomysł, który po niedługim czasie przybrał realny kształt – spektaklu, opartego na piosenkach Agnieszki Osieckiej; spektaklu, będącego podróżą do wnętrza kobiety, do jej głowy i serca… Jedna z piosenek stała się dla nas szczególnie ważna – od niej wziął się tytuł przedstawienia i jednocześnie nasza nazwa. Tak powstałyśmy – Kobiety Których Nie Ma.