Post Festiwal 07.03-22.04 2019

Kolejna perełka festiwalowa rodem z Lublina. Oryginalnie, mądrze. Wydarzenie po uszy zanurzone w lokalnej tożsamości. Smakowanie życia w rytmie slow motion. Szkoła uważności i refleksji. Każdemu cyfrowy detoks pozwoli docenić siłę smaku, ducha i dźwięku. Bravo Lublin.

---- Hubert Gonera, Landbrand

Zobacz program

Słowo

Kaligrafia i medytacja

Arkadiusz Adamczuk

Rozmowa z Arkadiuszem Adamczukiem rozpoczyna festiwal. Zaczynamy od kaligrafii. Kaligrafii, która może być medytacją, wyciszeniem i skupieniem. Potrafi odprężyć i wyciszy. I jest to zdrowe wyciszenie. Kaligrafia jest także dobrym sposobem na codzienną medytację.

Będziemy rozmawiać o tym, że kaligrafia może być także ceremonią. Tak, jak japońska ceremonia picia herbaty. Także o tym, że praktykowanie kaligrafii może być drogą do codziennej uważności.

Mało osób wie, że praktyka kaligrafii wpływa na na postawę, oddychanie i koncentrację. Wyrabia cierpliwość, której tak bardzo potrzebujemy. Pozwala panować nad ciałem.

Kaligrafia daje spokój – mówi Arkadiusz Adamczuk. Ten spokój wzmacnia kreatywność. I porządkuje rytm naszego życia.

dr Arkadiusz Adamczuk

Kustosz dyplomowany w Oddziale Zbiorów Specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej KUL. Jego wielką pasją jest kaligrafia. Oraz ilustracja książkowa I szlak pielgrzymkowy do Santiago de Compostela i wszystko co się z nim wiąże. – Moje Camino odbyłem w dniach 2 – 25 lipca 2007 roku idąc pieszo od Puente la Reina do Santiago (ok. 670 km) – mówi bohater pierwszego spotkania.

Analogowy detoks

Piotr Marek

I tak to zajęcie przerodziło się w moją wielką pasję. Fotografia jest dla mnie formą medytacji.
Uwielbiam czarno-białą fotografię. Zwłaszcza w portretach i ogólnie w fotografii ludzi. Medytacja za pomocą fotografii analogowej może być otwarciem drzwi do mądrości.

Fotografia analogowa pozwala widzieć rzeczy takimi, jakie są. Bez upiększeń. Pozwala doświadczyć pewnej klarowności świata i taką da
.

Praktykowanie fotografii analogowej uczy umiaru, wstrzemięźliwości, pozwala osiągnąć stan skupienia.

Inspiracje

Zwykło się uważać za cud chodzenie po powierzchni wody czy unoszenie się w powietrzu, ale myślę, że prawdziwym cudem jest chodzenie po ziemi. Każdego dnia uczestniczymy w cudzie, z którego nawet nie zdajemy sobie sprawy: niebieskie niebo, białe chmury, zielone liście, ciekawskie oczy dziecka – nasze własne oczy. Wszystko jest cudem.
(Thích Nhất Hạnh – Cud uważności. Prosty podręcznik medytacji)

Piotr Marek

Miłośnik aparatów Leica i fotografii instant. Na codzień pracownik Leica Store Warszawa. Prowadzi warsztaty z Polaroidem. – Od czego zacząć opowiadanie niesamowitej historii Polaroida? Od losów wizjonerskiego założyciela Edwina Landa, czy od tego jak Polaroid wpłynął na kulturę wizualną? Od prezentacji ponad 250 jego różnych modeli, czy od omówienia dziedzin takich jak erotyka, antropologia, moda i sztuka, w których Polaroid znalazł swoje zastosowanie? A może wypadałoby zacząć od fotografów, Andy’ego Warhola, Arakiego, Ansela Adamsa i Chucka Closea? Dróg do tej wspaniałej opowieści można odnaleźć wiele, a podczas warsztatów będziemy mogli wytyczyć też własną. Poznamy słynną magię, dzięki której od podjęcia decyzji o zrobieniu zdjęcia do jego powstania mija tylko kilka minut. Zobaczymy co jeszcze można odkry
, zrobić z gotowym już zdjęciem. Nie przy pomocy programów, ale pomysłów, własnych rąk oraz odrobinie mało znanej wiedzy o tej tak niegdyś popularnej technologii. Polaroid to magia… odkryjmy jej trochę wspólnie.

Odnajdywanie drogi

Krzysztof Modras OP

Z dominikaninem, egzorcystą archidiecezji lubelskiej, przeorem klasztoru Dominikanów w Lublinie porozmawiamy o sztuce rezygnacji. Oraz o odnajdywaniu drogi we współczesnym świecie. Jak uwolnić się od cyfrowego uzależnienia? Zrezygnować z nieustannej obecności w mediach społecznościowych.

Digital detox, czyli cyfrowy detoks to coraz popularniejsza metoda odzyskiwania kontroli nad nowymi technologiami. Taki odpoczynek od komórki, iPada czy laptopa procentuje wiedzą, co możemy zyska
. W świecie owładniętym nowymi technologiami pojawia się nowy trend – technologiczny detoks. Coraz więcej osób decyduje się przejść w stan offline.

Krzysztof Modras OP

Stopnie naukowe: licencjat z teologii i nauk patrystycznych (Uniwersytet Laterański – Instytut Augustinianum, 1991), doktorat z teologii i nauk patrystycznych (z języka koptyjskiego), (Uniwersytet Laterański – Instytut Augustinianum, 1994); profesor nadzwyczajny École biblique w Jerozolimie (2003).

Dyscypliny badawcze: religioznawstwo (szczególnie islam) i język arabski.

Projekty badawcze: objawienie koraniczne.

Obecnie pełnione funkcje: adiunkt w Katedrze Dialogu Kultur i Religii – Kulturoznawstwo – KUL w Lublinie.

Znajomość języków: łaciński (dobra), grecki (dobra), egipski hieroglificzny (dobra), koptyjski (zaawansowana), hebrajski biblijny (podstawowa), włoski (zaawansowana), francuski (zaawansowana), angielski (dobra), arabski literacki (zaawansowana) i dialekt palestyński (podstawowa), hebrajski współczesny (podstawowa).



Kaja Mianowana

Gwiazda Festiwalu

Dźwięk

Slow, love, slow

Natalia 

Wielkie piosenki zespołu Nightwish zaśpiewa Natalia. Drobna, piękna, o cudownym, mocnym głosie. Te piosenki są przystanią w sztormie gorszych dni – mówi artystka. Zaśpiewa kolejno: Slow, love, slow, Turn Loose The Mermaids, The Crow, The Owl and The Dove. Tytuł recitalu idealnie odzwierciedla wartości Post Festiwalu.

Slow To pięć przykazań: Zwolnij, Dbaj o jakość relacji z innymi ludźmi, Poświęć więcej uwagi swojej duchowości, Żyj bardziej świadomie, Określ własne priorytety.

Slow, love, slow

Come and share
This painting with me
Unveiling of me
The magician that never failed
This deep sigh
Cover all my chest
Intoxicated by a major chord
I wonder do I love you?
Or the though of you?
Slow, love, slow
Only the weak
Are not lonely
Southern blue
Morning dew
Let down your guards
I love you’s
Ice cream castles
Lips to ear rhymes
A slumber deeper than time
Slow, love, slow
Only the weak
Are not lonely
Slow, slow, love, slow
Slow, slow, slow, slow.
(Nightwish)

Żyj bardziej świadomie, smakuj każdą chwilę, celebruj życie, zwolnij, smakuj radość chwili wszystkimi zmysłami – mówi Natlia

Natalia Majczak Czy nie najtrudniej pisze się o samym sobie? Studiuję, interesuję się mass mediami. Kiedy znalezione informacje bądź po prostu codzienność mnie przytłacza, dobrym oderwaniem jest muzyka. Dobre brzmienie, ciekawy tekst i chwila oddechu.Nightwish spełnia warunki. Chociaż nie jest to obiektywna ocena przez wzgląd na sentyment. To pierwszy zespół, którym byłam zafascynowana na tyle, że oglądałam całymi dniami koncerty.

Starsze piosenki Nightwish mają to “Coś”, są przystanią w sztormie gorszych dni, a śpiewając je czuję się po prostu dobrze. Cześć. Jestem Natalia.

Chciałbym mieć anioła/ Na jedną chwilę miłości/ Chciałbym mieć twojego anioła,/ Twoją niedoszłą Maryję Dziewicę – śpiewa Tarja Turunen (sopran liryczny)

Nightwish

Fńska grupa założona w 1996 roku. Styl grupy wyróżniał żeński wokal w postaci operowego głosu Tarji Turunen (sześć pierwszych albumów), a następnie Anette Olzon (albumy siódmy i ósmy). Od 2013 wokalistką zespołu jest Holenderka Floor Jansen, która nagrywa albumy grupy począwszy od dziewiątego.

Muzyka grupy składa się z połączenia gitarowych riffów z orkiestracjami. Początkowo tworzonymi za pomocą instrumentów klawiszowych, od albumu Century Child (2002) przez orkiestrę symfoniczną. Od wielu lat integralnym elementem w stylu zespołu są także różnorodne chóry oraz okazjonalnie instrumentarium folkowe. Lider grupy, Tuomas Holopainen, określa gatunek zespołu jako metal symfoniczny. Jest on też autorem większości poetyckich tekstów i kompozycji.

(Wikipedia)

 

Honorowy patronat Slow Food Polska nad Post Festiwalem

Idea Slow to sprzeciw przeciw zapędzeniu współczesnego świata. Uczestniczą w nim nie tylko żywieniowcy, ale też politycy, dziennikarze, naukowcy i publicyści. Symbolem ruchu Slow jest ślimak – istota powolna, zupełnie niepasująca do współczesnego świata. Slow Food Polska reprezentuje dr Jacek Szklarek, prezes i założyciel polskiego Slow Foodu i jego przewodniczący w Europie Środkowej. Filozof, teolog i doktor komunikacji społecznej. Pracował na McLuhan Centre in Culture and Technology w Toronto oraz Uniwersytecie Jagiellońskim.  Siedem lat studiował dziennikarstwo we Włoszech, gdzie po raz pierwszy zetknął się z ruchem Slow Food. Międzynarodowy juror olejów i oliwy. Znawca włoskich win i serów owczych z całego świata. Ma siedmioosobową rodzinę i mieszka pod Ojcowem w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Płaczcie Anieli

Paweł Warowny & Zespół Śpiewaczy Kawęczyn

Zespół Śpiewaczy Kawęczyn to fenomen, objawienie sceny polskiej muzyki tradycyjnej. Szturmem podbija serca publiczności oraz jurorów. Jest to zespół pokoleniowy, gdzie na jednej scenie występują mamy z córkami. Są kontynuatorkami bogatych tradycja śpiewaczych swojej miejscowości, do niedawna jeszcze żywych.

Na czele zespołu stoi charyzmatyczny śpiewak Paweł Warowny. Folklorysta, Kulturoznawca, regionalista, instruktor tańca ludowego. Pasjonat tradycyjnej kultury swojego regionu. Zrekonstruował rycki strój ludowy. Człowiek Maszyna.

Zespół powstał w 2016 roku przy Stowarzyszeniu Rozwoju Wsi Kawęczyn, a jego
instruktorem od początku jest Paweł Warowny. Swój repertuar zespół buduje spotykając się z
najstarszymi mieszkańcami Kawęczyna oraz wykorzystując wiedzę instruktora.
Zespół reprezentuje swoją miejscowość oraz gminę Kłoczew na wielu przeglądach, festiwalach i
konkursach. W 2018 roku Zespół Śpiewaczy Kawęczyn zdobył wiele znaczących nagród. Do najważniejszych można zaliczy
:
1. miejsce na 52. Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą, po
wygranych na Wszystkich etapach eliminacji.
1. miejsce na Turnieju Muzyków Prawdziwych w Szczecinie.
3. miejsce na Ogólnopolskim Przeglądzie Kolęd i Grup Kolędniczych w Lublinie
Wyróżnienie na Ogólnopolskim Przeglądzie Kolęd w Puławach.
3. miejsce na Przeglądzie Pieśni Pasyjnych na Świętym Krzyżu.
W roku 2019 do tych nagród dołączyły także nagrody za kolędy:
1. miejsce na Ogólnopolskim Przeglądzie Kolęd i Grup Kolędniczych w Lublinie
2. miejsce na Ogólnopolskim Przeglądzie Kolęd w Puławach
Zespół współpracuje również z parafią rzymskokatolicką w Kłoczewie uczestnicząc, np. w obchodach
dnia św. Cecylii, adoracjach wielkopiątkowych i innych wydarzeniach.

Podczas koncertu wykonawcy zaprezentują tradycyjne pieśni wielkopostne ze swojego regionu
koncert pt. “Płaczcie anieli”

Hagiografia

Lidia Anna Biały

Rok temu zaśpiewała Pieśń o Dorocie. Publiczność nie kryła zachwytu. Teraz zaśpiewa kilka pieśni hagiograficznych. Niezwykła uroda, mocny głos i talent gry na wielu instrumentach. Od suki biłgorajskiej, przez skrzypce po sarangi – instrument strunowy pochodzenia arabskiego.

Skupienie, pokora, śpiew białym głosem. Na koncercie w ubiegłym roku ktoś szepnął: Kosmos. Potwierdzamy. Kosmos.

Lidia Anna Biały

Etnomuzykolog, multiinstrumentalistka (skrzypce, suka biłgorajska, sarangi, kemanche, gadułka). Doktorantka w Katedrze Etnomuzykologii i Hymnologii KUL. W zakres jej zainteresowań badawczych wchodzą: kultury muzyczne świata, zwłaszcza Iran i Indie, ludowe techniki gry skrzypcowej w Polsce oraz techniki śpiewu tradycyjnego, a także hagiografia w muzyce tradycyjnej.

Wielokrotnie nagradzana czołowymi miejscami na festiwalach muzyki tradycyjnej (np FKiŚL w Kazimierzu czy Sabałowe Bajania w Bukowinie Tatrzańskiej).

Koncertuje w Polsce i za granicą. Prezentowała się na Antenie TVP czy Polskiego Radia. Jest jednym z artystów biorących udział w nagraniu ścieżki dźwiękowej do spektakli teatralnych czy dzieł filmowych nagradzanych na światowych festiwalach, m.in „Zimna Wojna” w reż. Pawła Pawlikowskiego. Autorka krótkometrażowych filmów dokumentalnych dotyczących polskiej muzyki tradycyjnej.

Obraz

Trejos Devynerios

Edward Derkacz

To będzie hit. Skosztujecie słynnej nalewki Trzy Dziewiątki, której receptura została opracowana w okresie rządów księcia Witolda w czasach Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Nalewki przenoszą nas w czasie. Zajrzyjmy do ksiąg. Były słabe i bardzo mocne (do 75% alkoholu). A gamę smaków miały niezwykle bogatą. Układając menu przyjęcia, proponowano na przykład kieliszek piołunówki na apetyt, wytrawnej morelówki do indyka, wiśniówki do pieczeni z dzika czy jelenia, tarniówki do pasztetu z zająca, kieliszek nalewki z czarnej porzeczki – do kaczki. Trunki dobierano nie tylko do potraw, ale i do sosów oraz deserów zwanych fetami – do nich podawano nalewki półsłodkie i słodkie. Orzechówką nieraz ratowano życie obżartuchom chorym z przejedzenia. Opowieści po polowaniu nie miały swojej siły wyrazu bez pucharu miodu litewskiego czy dereniówki. Również panie kieliszeczkiem nalewki babuni, a nie tylko filiżanką kawy, lubiły sobie uprzyjemniać spotkania towarzyskie

Trejos Devynerios, 999

Nazwa Trzy Dziewiątki jest synonimem liczby 27. Nalewka powstaje na 27 ziołowych składnikach. To między innymi podagrycznik, korzenny rabarbar, korzenny gencyjan, korzenny kalgan, pieprz czarny, pieprz pachnący, pieprz czerwony, imbir, gałka i płatki muszkatołowe, gałkę pomerańska, skórka pomarańczowa i cytrynowa, kora z kruszyny, cynamon, anyż gwiaździsty, nasienie czarnuszki, kardamon, żubrówka. Inne składniki ziołowe, wchodzące w skład nalewki są trzymane w tajemnicy.

Edward Derkacz

Nalewkę wedle litewskiej receptury odtworzy Edward Derkacz, jeden z najlepszych polskich twórców nalewek, który w swej posiadłości pod Lublinem odtworzył pracownię alchemiczną i zajmuje się rekonstrukcją dawnych przepisów. Derkacz jest na codzień właścicielem Hotelu Korona.

Kastynis

Marek Panek

Na finał festiwalu pokaz przyrządzania Kastynis su bulvėmis (Kastynys z kartoflami).

Tradycyjna kuchnia litewska, tak jak polska jest kuchnią ponad granicami. Śmudzini (śemajczej) zamieszkują region Północno-Zachodni i znani sś ze swego przepisu na masło z kwaśną śmietaną, pbficie doprawione kminkiem, zwane lokalnie kastinys. Kastinys ma wyborny smak. Szef Marek Panek doprawi kastynis wewług receptury z XVI wieku, dodając między innymi miety, ziela angielskiego, czosnku, maku oraz szczypioru.

Marek Panek

Szef kuchni w restauracji Hades Szeroka. Jeden z najciekawszych i jeden z najskromniejszych szefów kuchni w Lublinie. Pokorny wobec zawodu i bardzo pracowity. Specjalizuje się w polskiej kuchni. Z miłością odkrywa zapomniane smaki, wierząc, że nowoczesna kuchnia jest hołdem wzniesionym tradycji. Jego oczkiem w głowie są zupy. Eksperymentuje z tatarami. I pierogami. Kołduny i pielmieni wyskakują mu z rąk prosto do garnka. Wypieka 3 rodzaje cebularzy i odkrywa smak żydowskich bubelach. Lubi grykę i nie da sobie w kaszę naplu

Smak

Obuolių sūris

Małgorzata i Tomasz Solisowie

Ser jabłeczny ze śliwkami suszonymi i z orzechami gotowy. Co to takiego? To litewski przysmak. Wielki przysmak. Ponieważ jesteśmy w oktawie 450 rocznicy podpisania Unii Lubelskiej, tematem 6 pokazów będzie kuchnia litewska. Wyrób sera zaprezentują i zaproszą na jabłkowy poczęstunek Małgorzata i Tomasz Solisowie z firmy Frux-Solis w Mikołajówce.

Zaczynamy od jabłka, które staje się symbolem kuchni lubelskiej. Jabłka były wielkim przysmakiem królowej Jadwigi, król Jagiełło jabłek nie znosił, uwielbiał za to gruszki. Jabłka i gruszki to specjalność Ziemi Kraśnickiej.

Ser jabłkowy (ser jabłeczny (lit. obuolių sūris)

W kuchni litewskiej i polskiej, rodzaj słodkiego przetworu z jabłek. Wbrew nazwie nie ma nic wspólnego z serem – produktem mleczarskim: nazwy używa się ze względu na podobieństwa procesu wykonania i końcowego kształtu obu tych produktów. Ser jabłkowy przygotowuje się poprzez smażenie przecieru jabłkowego z cukrem lub miodem.

Jako dodatki smakowe i zapachowe wykorzystuje się bakalie (np. suchą, utartą lub kandyzowaną skórkę pomarańczową, migdały), orzechy oraz przyprawy korzenne (np. cynamon, kardamon, goździki, ziele angielskie, gałkę muszkatołową)].

Sery jabłeczne cenione były dawniej ze względu na dużą wartość odżywczą i długi okres zdatności do spożycia. Przechowywano je nawet przez wiele miesięcy w postaci dobrze wysuszonych i obtoczonych w cukrze kostek. Na Litwie podawane są z gorzką herbatą, kawą lub winem.

Frux Solis

Nasze gospodarstwo znajduje się w lubelskim rejonie sadowniczym, w powiecie kraśnickim. Pierwszy sad w Mikołajówce założył Paweł Solis w 1880r. Wzorem naszych przodków postanowiliśmy kontynuować tradycję sadowniczą i przetwórczą w gospodarstwie. FRUX SOLIS (łac.) OWOCE SŁOŃCA oferuje Państwu produkty tradycyjne i naturalne, zrobione z owoców z własnego gospodarstwa stosującego dobrą praktykę sadowniczą. Oferujemy sprzedaż:
świeżych owoców i warzyw, produktów tradycyjnych wpisanych na Listę Produktów Tradycyjnych woj. lubelskiego, naturalnego soku jabłkowego, marynat owocowych, konfitur, powideł, dżemów
Ponadto: doradztwo w uprawie drzew i krzewów i relaks przy zrywaniu owoców.

Honorowy patronat Slow Food Polska nad Post Festiwalem

Idea Slow to sprzeciw przeciw zapędzeniu współczesnego świata. Uczestniczą w nim nie tylko żywieniowcy, ale też politycy, dziennikarze, naukowcy i publicyści. Symbolem ruchu Slow jest ślimak – istota powolna, zupełnie niepasująca do współczesnego świata. Slow Food Polska reprezentuje dr Jacek Szklarek, prezes i założyciel polskiego Slow Foodu i jego przewodniczący w Europie Środkowej. Filozof, teolog i doktor komunikacji społecznej. Pracował na McLuhan Centre in Culture and Technology w Toronto oraz Uniwersytecie Jagiellońskim.  Siedem lat studiował dziennikarstwo we Włoszech, gdzie po raz pierwszy zetknął się z ruchem Slow Food. Międzynarodowy juror olejów i oliwy. Znawca włoskich win i serów owczych z całego świata. Ma siedmioosobową rodzinę i mieszka pod Ojcowem w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Vėdarai

Agnieszka Filiks

Wielki litewski przysmak w wersji wege, który przywołuje wspomnienia.

Głównym składnikiem kiszki ziemniaczanej są drobno starte na tarce i lekko odsączone surowe ziemniaki obrane ze skórki, do których dodaje się pokrojony w kostkę wędzony boczek i posiekaną cebulę, które zostały uprzednio przyrumienione na patelni. Agnieszka doda grzybów, skwarki zastąpi cebulą usmażoną na oleju rzepakowym.

Agnieszka Filiks

Kiedy w 2001 roku gotowała dla prezydentów Kuczmy i Kwaśniewskiego w Kazimierzu Dolnym, ani nie przypuszczała, że w 2017 roku otworzy w Nałęczowie rodzinną restaurację i hotel. A na łamach prestiżowego „The Huffington Post” Fabio Parasecoli, jeden z najsłynniejszych historyków jedzenia, napisze o jej wielkim talencie.

Dziś jest szefem kuchni i właścicielką. Willi Filiks w Nałęczowie. Gotuje sezonowo, z pasją, uzywa dużo ziół i kwiatów jadalnych.

Alaus sriuba

Jean Bos

To będzie hit. Jean Bos, król wśród kucharzy, kucharz królów przyrządzi Alaus sriuba Wielkiego Księcia Litewskiego i Króla Polski. Czyli faramuszkę po litewsku. To będzie polska premiera królewskie zupy.

Zaczęło się od piwa

Najstarsze polskie piwo było lekkie, jasne i bardzo musujące. Pito je z upodobaniem jak wodę mineralną. Piwo warzono w domu dla swoich potrzeb.
W jednej z najstarszych polskich pieśni ludowych zapisano: Żebyś ty chmielu na tyczki nie lazł, nie robiłbyś ty z dzieweczek niewiast. Nic dziwnego, że pożywne polewki z piwa, spożywane na śniadanie robiły furorę.

Piwo na śniadanie

Z takich śniadaniowych przysmaków narodziła się najstarsza zupa na Lubelszczyźnie, zwana gramatką, albo faramuszką. Sławił ją w Lublinie Szymon Szymonowic
Nic dziwnego, skoro uroki piwa sławił sam papież Klemens VIII, który przebywając w Polsce zasmakował w piwie i gdy zaniemógł jako papież wołał o Pivo di Varca.

Zupy z piwa zaprawiano śmietaną i żółtkami, dodawano twaróg w kostkach, a nawet skwarki ze słoniny. Ale król Zygmunt August sera nie lubił. Kazał sobie gotować faramuszkę ze specjalnie spreparowaną kaszą gryczaną.

Jean Bos

Jest twórcą Akademii Kuchni Molekularnej w Polsce. Przez lata był nadwornym kucharzem króla Belgii. Należy do najwybitniejszych szefów kuchni w Europie.

Post festiwal to jedyne na świecie świętowanie postu